Maść z nagietka lekarskiego

Opublikowano 2012-08-12

źródło: http://flickr.com/

 

      Wykorzystujemy ją do leczenia zniszczonego, spękanego naskórka, różnych drobnych skaleczeń, oparzeń. Przyspiesza regenerację, działa przeciwzapalnie i odżywczo. Stałą konsystencje maści uzyskamy przez wymieszanie jej z woskiem pszczelim. Maści lecznicze muszą być przechowywane w lodówce, a ich trwałość wynosi zaledwie kilka tygodni.

Przepis I

SKŁADNIKI:

Garść świeżych płatków nagietka (odmiany pomarańczowej)

150 ml oliwy

20 g wosku pszczelego

  1. Płatki nagietka drobno siekamy.
  2. Dodajemy 150 ml oliwy i przez 30 minut podgrzewamy na małym ogniu.
  3. Następnie przecedzamy przez siteczko.
  4. Dodajemy 20 g stopionego wosku pszczelego, całość dokładnie mieszamy i przekładamy do małych słoiczków.

Przepis II

SKŁADNIKI:

Garść świeżych płatków nagietka (odmiany pomarańczowej)

200g smalcu wieprzowego (nie solonego)

  1. Smalec rozpuszczamy, ogrzewając go na małym ogniu.

    źródło: http://flickr.com/

  2. Wsypujemy płatki nagietka, mieszamy i studzimy.
  3. Zostawiamy mieszaninę na 24 godziny i ponownie ogrzewamy.
  4. Następnie cedzimy przez ściereczkę.
  5. Uzyskaną maść trzymamy w lodówce w zamkniętym słoiczku.

Przepis III

SKŁADNIKI:

50 g świeżych kwiatów nagietka (odmiany pomarańczowej),

150 g świeżego ziela nagietka,

150 ml spirytusu

5 ml amoniaku 10%

1000 g maści woskowej*

*maść woskowa (Unguentum cereum) – smalec wzbogacony woskiem. Jest mieszaniną wosku białego (Cera alba, 15 cz.) i smalcu (85 cz. na 100 gramów maści). Wosk pszczeli biały jest oczyszczoną postacią wosku żółtego (Cera flava) i wykorzystywany jest jako składnik utwardzający konsystencję maści.

czyli 1000 g maści = 150 g wosku+ 850 g smalcu

  1. Kwiaty i ziele nagietka siekamy i macerujemy (zalewamy rośliny alkoholem w celu wyciągnięcia jak najwięcej cennych składników) 12 godzin w spirytusie i amoniaku.
  2. Szczelnie zakrywamy.
  3. Po 12 godzinach przekładamy masę do roztopionej maści woskowej.
  4. Zostawiamy na 5-8 godzin w temp. 50-60°C.

(wg receptury ks. Kneippa)

źródło: http://flickr.com/

Maść ta ma zastosowanie przy egzemie, oparzeniach (również promieniami ultrafioletowymi i Roentgena), wszelkiego rodzaju trudno gojących się ran. Maść również przyspiesza ziarninowanie, naskórkowanie. Zalecana jest przy odleżynach, odmrożeniach, wrzodach i żylakach.

Przepis IV

SKŁADNIKI:

2 garści świeżych kwiatów nagietka (odmiany pomarańczowej),

0,5 szklanki oleju roślinnego (słonecznikowy, sojowy) lub oliwy z oliwek,

30 g lanoliny (dostępna w aptece) (ewentualnie 1-2 tubki Dermosanu),

1 pudełko kremu Nivea (dodajemy jeżeli chcemy kremować twarz).

  1. Kwiaty nagietka dodajemy do wrzącego oleju.
  2. Całość trzymamy na małym ogniu około 1 minutę i następnie dodajemy lanolinę.
  3. Zdejmujemy z ognia, przykrywamy i odstawiamy do następnego dnia.
  4. Podgrzewamy i przecedzamy przez podwójną jałową gazę do słoiczków.
  5. Przechowujemy w lodówce.

(wg receptury Schulza)

Ps. Reasumując bardzo podobne są te przepisy. Musimy sami zdecydować, który nam odpowiada i go przetestować. Mnie osobiście zachęca przepis numer 4. Jak tylko zdobędę nagietka to z pewnością go wypróbuję.

 

źródło: 
Jan Schulz i Edyta Überhuber. Leki z bożej apteki. 
http://www.aptekarzpolski.pl/

 

Liczba odpowiedzi na Maść z nagietka lekarskiego 6

  1. Emilia

    Czy będzie spoko jeśli użyję oleju kokosowego zamiast smalcu w drugim przepisie?

  2. Urszula

    Robiłam kiedyś maść z nagietkiem na bazie smalcu. Była rewelacyjna 🙂

  3. Natalia W-B

    Mnie chyba najbardziej odpowiada przepis nr 1 i nr 2. Szkoda, że nagietek jest tak mało doceniany 🙂

    • Jadwinia

      Ja spotykam się z osobami, które zaczynają przygodę z ziołami i zaczynają sami robić maści i kremy m.in z nagietka.

  4. Jola

    Kilka lat temu, zrobilam masc nagietkowa na wytopionym smalcu. Nie moge powiedziec, ze mi dobrze sluzyla. Po pierwsze,smierdziala. Po drugie, po nasmarowaniu nog i obandazowaniu czulam, ze pala jak ogien przez upal (mieszkalam na Sardenii) a po calodziennym opatrunku, nogi byly wrecz poparzone, czerwone, opuchniete i obolale. Rzucilam ten pomysl do dzisiaj. Wlasnie dzisiaj zrobilan masc nagietkowa na oleju kokosowym, co przyjemnie pachnie.A do tego tu nie jest tak upalnie jak we Wloszech. Dadalam do tego wosk pszczeli i Lanolin. Proporcje dalam na wyczucie, basujac troche na kremie do twarzy, ktory wg recepty daje robic w aptece i uzywam wylacznie ten od wielu, wielu lat. Za kilka dni opisze moj eksperyment z mascia nagietkowa, jak wypadl w praktyce. Pozdrawiam Jola.

Dodaj komentarz

TELEFON 537-810-118 || E-MAIL kontakt@ziolowo.pl
Copyright © 2012- ZIOŁOWO || Powered by WordPress || Designed by Contexture International & ZIOŁOWO

Licencja Creative Commons